Co ta podskala mierzy
Nazwa myli od pierwszego słowa: nie chodzi tu o hobby ani o dorobek. Dziesięć stwierdzeń pyta, czy sztuka, muzyka, poezja i krajobraz trzymają twoją uwagę, czy sięgasz po nie z własnej inicjatywy i czy dzień wychodzi inny w ładnym pokoju niż w byle jakim. O wiedzę ta skala nie pyta ani razu, o dobry gust także nie: liczy się to, ile piękno u ciebie waży.
Skala należy do otwartości na doświadczenie i jest w niej stroną zwróconą na zewnątrz. Wyobraźnia pracuje przy zamkniętych oczach, intelekt układa argumenty, a tutaj wszystko wchodzi przez oczy i uszy. Dwie bliskie nazwy trzeba rozdzielić: domena mówi o ciekawości nowego w ogóle, a ta jedna z sześciu o wrażliwości na to, jak rzeczy wyglądają i brzmią. Z pozostałą piątką pokrywa się na 0,54, najmocniej z całej szóstki.
Żadna skala w tym kwestionariuszu nie stoi wyżej. Na 135 947 zakończonych profilach średnia wynosi tu 40,2 punktu na pięćdziesięciu, pierwsze miejsce wśród trzydziestu podskal, a u kobiet 41,9, czyli najwyższa średnia grupowa w całym teście. Stąd wniosek nieoczywisty: surowe 40 punktów u mężczyzny ledwie mija środek jego grupy, a u kobiety wypada w dolnej trzeciej części.
W piśmiennictwie ta skala chodzi pod nazwą estetyki, a starsze prace mówią o wrażliwości estetycznej. Nasze dziesięć pozycji stoi w otwartej puli opisanej przez Johnsona i z żadnym płatnym kwestionariuszem nie ma wspólnego rodowodu.