Co mierzy ta podskala
Pytanie jest tu wąskie: kiedy na stole leży wariant znany i wariant nieznany, który z nich ciągnie mocniej? Stwierdzenia krążą wokół rutyny, urozmaicenia, nowych miejsc, nieznanego jedzenia i nieprzetestowanych sposobów robienia rzeczy. Żadne nie pyta, czym próba się skończyła ani jak daleko od domu to było. Ktoś, kto co wiosnę przestawia całą kuchnię i nie wyjeżdża poza własne województwo, zbierze tu sporo punktów.
W klasycznym podziale otwartości na sześć części skala nosi nazwę działania i słowo jest trafne. Pięć jej sióstr pyta o to, co dzieje się w środku: obrazy, piękno, uczucie, myśli, wartości. Ta pyta o zwykły wtorek. Stąd jej luźny chwyt na własnej rodzinie: 0,61 z sumą domeny i 0,41 z pozostałą piątką razem, piąte miejsce od dołu wśród trzydziestu podskal.
Najwięcej mówią tutaj liczby ujemne i to takie, które leżą poza otwartością: minus 0,46 z Nieśmiałością, minus 0,40 z Lękiem, minus 0,37 z Podatnością na stres. Pierwsza z nich jest najmocniejszym powiązaniem tej skali w całym teście. Ludzi dzieli więc nie tyle ciekawość, ile cena bycia początkującym na cudzych oczach.
W pracach badawczych ta skala figuruje najczęściej pod nazwą działania, bo tak nazwano ją w sześciodzielnej mapie otwartości, a bliskoznacznie mówi się o otwartości widocznej w zachowaniu. Pozycje pochodzą z otwartej puli Goldberga w opracowaniu Johnsona.