Co ta skala właściwie mierzy
Samodyscyplina w Wielkiej Piątce mierzy zdolność do wzięcia się za rzecz i zostania przy niej do końca, zwłaszcza gdy przestała być ciekawa. Stwierdzenia pytają o zabieranie się bez rozbiegu, trzymanie się planu i dokańczanie zamiast porzucania. O rozmiar osiągnięć skala nie pyta wcale. Pyta o to, czy wysiłek przeżywa utratę zainteresowania.
Podskala mieszka wewnątrz sumienności, domeny planowania, porządku i dowożenia spraw do końca, i trzyma się tej domeny ciaśniej niż którakolwiek z pięciu sióstr: z wynikiem ogólnym łączy ją 0,84. Gdyby wolno było zapytać tylko o jedną podskalę i po niej zgadywać całą domenę, pytać należałoby właśnie o tę.
To także ta podskala, w której ludzie są dla siebie najsurowsi. Na 135 947 profilach średnia wynosi tu 31 punktów na 50, najniżej ze wszystkich sześciu podskal sumienności: obowiązkowość ma średnio 40, poczucie skuteczności 39. Łatwiej przyznać, że dotrzymuje się słowa danego innym, niż że dotrzymuje się własnego grafiku.
W badaniach skala występuje pod tą samą nazwą, a sąsiednia literatura o tym samym terenie mówi o samokontroli jako cesze. Pozycje mamy z domeny publicznej, z wersji IPIP opublikowanej przez Johnsona, więc strona opisuje tę skalę, a nie komercyjny kwestionariusz.